„Zapisane w kartach. Więzi” - Karolina Wilczyńska

Tytuł: Zapisane w kartach. Więzi
Cykl: Zapisane w kartach (tom 2)
Autorka: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: literatura obyczajowa
Data premiery: 25.02.2026
Liczba stron: 400

Opis książki

W domu Wardeckich od dawna nie słychać już śmiechu, a niewypowiedziane słowa unoszą się w powietrzu jak kurz. Kiedy wszystkie plany legły w gruzach, Zosia musi na nowo odnaleźć siebie. Nie ma wsparcia matki, która wciąż patrzy na nią przez pryzmat zawiedzionych ambicji. Rafał stara się być pomostem między matką a córką, choć sam coraz częściej ucieka – w pracę i w samotność, co odbija się na jego zdrowiu.
Emilia nadal pomaga poranionym i zagubionym kobietom – jej dom jest zawsze otwarty. Coraz częściej przychodzi tu Zosia. Rozmowa przy filiżance herbaty przynosi jej spokój i ukojenie. Między sąsiadkami z czasem rodzi się wyjątkowa więź. W salonie Emilii pojawia się też zupełnie nowa osoba, która w końcu zbiera się na odwagę i mówi o swoich uczuciach. Jakie sekrety skrywa?
Karolina Wilczyńska w poruszającej, pełnej emocji opowieści przypomina, że w każdym człowieku drzemie siła, by podnieść się, stanąć na nogi i zawalczyć o własne szczęście.

źródło: Lubimy Czytać

Recenzja

Otulająca ciepłym klimatem niespiesznie budzącego się uczucia, którego fundamentem staje się bliskość i zaufanie. Elektryzująca eskalującym pożądaniem, które wyczuwalnie iskrzy szaleństwem zmysłów. Przenikająca wspomnienia, które wciąż tkwią pod skórą niczym zadra i przypominają o bolesnych doświadczeniach z przeszłości.

„Sunlight. Nasze sekrety” to druga odsłona opowieści osnutej na tle rancza Haven River, jednak możliwa do swobodnej eksploracji bez obcowania z poprzednim tytułem – autorka tym razem wyeksponowała kreacje, które zaistniały już w pierwszym tomie, ale nie stanowiły fabularnego filaru. W tym ujęciu zestawiła dwie poranione dusze, na których dnie skrywają się nie tylko tajemnice, ale i wyniszczające demony straty niepozwalające na zatracenie się w relacjach, ożywiające przy tym ostrożność za każdym razem, kiedy więzi zaczynają się zacieśniać. Devney Perry, z ujmującą czułością na ludzką delikatność, dokonała wnikliwej eksploracji tych traum, niespiesznie obnażając dojmujące krzywdy, aż w końcu otwierając roztrzaskane serca na nowe doznania – spoiwem i remedium na przeżyte dramaty czyniąc emocjonalne przygotowania do najważniejszej roli w życiu, do bycia kochającym rodzicem. Na tle czterech pór roku, które spowijają malownicze scenerie rancza, naznaczając zarazem subtelnie treść kowbojskim sznytem, autorka stworzyła nie tylko rozczulającą opowieść o miłości, ale również o istocie obecności rodziny, lojalności i wsparciu.

Trudno odmówić tej kreacji naturalności w obliczu rodzącego się romantyzmu – nie od razu bowiem ta relacja wybucha pożarem namiętności, powłóczyście intensyfikuje się bowiem pragnieniem zbliżenia, tlącą się w sercu sympatią, by w ciągu kilku miesięcy utrwalić się w solidną, podszytą wzajemnym oddaniem relację. Jedna noc, w której potrzeba dotyku staje się silniejsza niż rozsądek, zmienia wszystko – przyczynia się do konfrontacji z powidokami przeszłości, determinuje teraźniejszość, ale i oddziałuje na przyszłościowe plany, które nagle muszą zostać zmodyfikowane. Z błyskotliwą zabawą słowem, Devney Perry zaaranżowała w treści zmyślny sposób na oswojenie trudnych momentów i odwrócenie uwagi od wdzierających się w codzienność problemów poprzez wyznanie jednego sekretu, ale i znegliżowanie prawdy w formie wyartykułowanego kłamstwa. To nadaje treści uroczego kolorytu, najczęściej bowiem za fałszywym oświadczeniem tkwi zwierzenie dotykające delikatne struny wrażliwości. Z pewnością nie brak w tej historii gorących scen, które sensorycznie oddziałują na literackie wrażenia, aczkolwiek ich wydźwięk nie zagłusza finalnego przekazu emanującego z tej opowieści. Nie odbiera narracji dojrzałości, nie zanurza międzyludzkich stosunków w infantylności, stanowi jedynie barwne uzupełnienie fabularne, będące świadectwem emocjonalnych doznań dwóch spragnionych ciał.

Atmosfera intrygującej enigmatyczności, którą tchnięto w nieznaną tożsamość odbiorcy rozpaczliwych w swojej wymowie listów, staje się kolejnym elementem opowieści sprawiającym, że ten obyczajowy romans nie oscyluje wyłącznie wokół fizycznego przyciągania. Prawda o powodach ucieczki do Montany młodej kobiety nie tylko przejmuje, ale też swoiście zatrważa, natomiast rozdzierający ból odtrącenia, który zakorzenia się pod skórą mężczyzny, wzbudza głębokie refleksje – nad siłą rodzinnych stosunków, których źródłem staje się miłość i odpowiedzialność, nie tylko więzy krwi. To historia nakreślona lekkim, fragmentarycznie humorystycznym piórem, która niektórymi kadrami emocjonuje, innymi magnetyzuje, by ostatecznie ukoić rozszalałe emocje odbiorcy – kowbojski klimat staje się zaledwie tłem do sportretowania uwypuklonych wyzwań od losu i nieprzewidywalności życia. To, co nieplanowane i zaskakujące, pierwotnie nawet przerażające w obliczu egzystencjalnego nieprzygotowania, może stać się bowiem nośnikiem szczęścia, spokoju i wdzięczności. Właśnie takie przesłanie Devney Perry tchnęła w tę powieść – nawet nieznaczący promień słońca może rozświetlić drogę przez mrok, którą kroczy się, by odnaleźć swoje miejsce na świecie. Czasami trzeba jeszcze powiedzieć kłamstwo, a następnie sekret, ale niekiedy wystarczy tylko pełne miłości spojrzenie.
Książkę możesz kupić tutaj: KLIKNIJ
Reklama: Czwarta Strona

Komentarze

instagram @books.cat.tea

Copyright © BooksCatTea