„Zapisane w kartach. Powroty” - Karolina Wilczyńska

Tytuł: Zapisane w kartach. Powroty
Cykl: Zapisane w kartach (tom 3)
Autorka: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Gatunek: literatura obyczajowa
Data premiery: 02.06.2026
Liczba stron: 376

Opis książki

Koniec wakacji nie przynosi Wardeckim spodziewanego powrotu do codzienności. Najpierw otrzymują wiadomość, która mrozi im krew w żyłach, a chwilę później karetka zabiera Rafała do szpitala z podejrzeniem zawału serca.
Agnieszka czuje, że grunt usuwa jej się spod nóg. Rozdarta między szpitalem, pracą, domem i opieką nad schorowaną matką, powoli traci kontrolę nad własnym życiem. Każdy dzień staje się walką, a ona sama coraz bardziej zamyka się w sobie.
Dla Zosi i Elizy to czas przyspieszonego dorastania. Na barki starszej córki spadają codzienne obowiązki i odpowiedzialność za młodszą siostrę, która właśnie zaczyna naukę w nowej szkole. Obie muszą odnaleźć się w świecie, który nagle przestał być bezpieczny.
Ukojenie znajdują w domu Emilii. Mogą tu liczyć nie tylko na gorącą herbatę, ale przede wszystkim na ciepło, spokój i nadzieję. Ale czy to wystarczy, by posklejać rozpadający się świat? Czy Agnieszka odważy się przyjąć pomoc? I czy Emilia zdradzi w końcu sekret, który skrywa od lat?
Karolina Wilczyńska po raz kolejny porusza najczulsze struny i przypomina, że czasem trzeba zmierzyć się z przeszłością, by naprawdę zacząć żyć i z odwagą spojrzeć w przyszłość.

źródło: Lubimy Czytać

Recenzja

Z czułością podkreślająca istotę rodzinnych więzi. Ze zrozumieniem przybliżająca powielane ludzkie błędy, które można przekuć w impuls do wartościowych zmian. Akcentująca kruchość istnienia, o której zapomina się w prozie dnia nieustannie domagającej się realizacji wyzwań od losu.

„Zapisane w kartach. Powroty” to trzecia, a zarazem wieńcząca eteryczną magią odsłona trylogii, w której intencjonalnie wyeksponowano skomplikowane, wręcz zawiłe stosunki familijne. Karolina Wilczyńska, z właściwą swojej twórczości wrażliwością na drugiego człowieka oraz wiarygodnością, obrazuje sytuacje, emocje i relacje wolne od ubarwień, całkowicie niedoskonałe, tak bardzo popękane od konfliktów, nieporozumień i niedomówień, że możliwe do zburzenia w krótkim momencie. O jedno słowo za dużo, zbyt długie potępiające spojrzenie, zbyt intensywnie paraliżujący lęk, zbyt dojmujący długofalowy stres, ale też kanonada drobnych obaw, tłumionych w sobie uczuć, niemej zgody na wywieraną presję, podporządkowująca sobie innych kontrola w formie zmyślnej manipulacji – czasami wystarczy tak niewiele, by dramatyczne wydarzenie stało się nie mglistym przypuszczeniem, a bolesną rzeczywistością. Ta treść nie stroni od tragicznych doświadczeń, wręcz dosadnie uwypukla ulotność życia oraz niepewność zdrowia, ale na ich fundamencie portretuje odwagę, determinację i siłę do walki o swoje dobro, o swoją przyszłość. Wszak zabłądzić zdarza się każdemu, ale najważniejsze, by przeistoczyć wstrząsające okoliczności w cenną lekcję.

Schyłek lata spowija chłodem nie tylko wieczorne powietrze, ale również podstępnie wkrada się swoim synonimem efemeryczności do domów. Tam zuchwale siada przy stole, rozgaszcza się nieproszony i domaga się uwagi. Jednak czyni to z szokującą dla domowników gwałtownością i bezwzględnością. Sygnał karetki, dźwięk dostarczonej wiadomości na telefonie, odgłos w pośpiechu zamykanych drzwi stają się dla rodziny Wardeckich nośnikiem kolejnych złych wydarzeń. Otarcie się o śmierć, utrata kontroli nad dotychczas poukładaną codziennością, przyspieszone dojrzewanie i konfrontacja ze strachem o obecność ukochanych osób stają się dla jej członków niespodziewaną rzeczywistością, która zmusza ich do porzucenia obcości, wyobcowania i milczenia. Czasami to właśnie tragiczne incydenty mogą stać się spoiwem, które ponownie splecie rodzinne więzi, które sprowokują do szczerości, do inteligentnej komunikacji, ponownie ożywią bliskość, ciepło i świadomość troski. Aż w końcu pozwolą na obnażenie skrzętnie skrywanych tajemnic, przeżyć oraz uczuć, chowanych na dnie serca, usilnie okrywanych kurzem zapomnienia – aby bowiem móc szczęśliwie afirmować teraźniejszość i tworzyć bezpieczną przyszłość, należy ukoić wyczuwalną pod skórą przeszłość. I Karolina Wilczyńska wdzięcznie o tym traktuje na kartach tej poruszającej serii.

Ta historia staje się literacką inspiracją do walki o swoją godność. Urzeczywistnioną w nieugiętym sprzeciwieniu się agresji, w porzuceniu negatywnie oddziałujących na zdrowie emocji, ale i w przyznaniu się do porażki, a tym samym do pokornego skorzystania z oferowanej bezinteresownej pomocy. To niejako odzwierciedlenie tytułowego powrotu – do siebie, do innych, do wspomnień, aż wreszcie do pełni życia. Do wspólnej celebracji chwil, do refleksji i zadumy nad kwintesencją istnienia, do poszukiwań nadziei, spokoju i psychicznego wytchnienia w stosunkach z drugim człowiekiem. Karolina Wilczyńska pięknie definiuje dom, którego składowymi nie są mury i wyposażenie, ale ludzie w nim mieszkający. To poczucie, że stanowi on azyl i miejsce ucieczki przed całym okrutnym światem. Że to źródło bezwarunkowej miłości. To opowieść o poczuciu winy, wyrzutach sumienia oraz odbierającym zmysły lęku, które emanują prozatorskim ostrzeżeniem dla czytelnika – jutro nie stanowi obietnicy, dzisiaj przeminie, więc doceń je, a wczoraj… wczoraj to kolejne doświadczenie, na które nie ma się już wpływu. Ta otulająca magia w tym fabularnym ujęciu nie tkwi w przewidywaniu życia z kart, nie wybrzmiewa z wróżenia z fusów, nie staje się wyznacznikiem utrwalonego odgórnie losu. Jej należy doszukać się w trwałych relacjach międzyludzkich, w uczuciach i wewnętrznej sile, która uśpiona drzemie w czeluści duszy.
Książkę możesz kupić tutaj: KLIKNIJ
Reklama: Czwarta Strona

Komentarze

instagram @books.cat.tea

Copyright © BooksCatTea