„Ciężar winy” - Barbara Wysoczańska
.jpg)
Tytuł: Ciężar winy
Autorka: Barbara Wysoczańska
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: literatura obyczajowa, powieść historyczna
Data premiery: 03.06.2026
Liczba stron: 448
Gatunek: literatura obyczajowa, powieść historyczna
Data premiery: 03.06.2026
Liczba stron: 448
Opis książki
Przywróciła go do życia i nauczyła kochać w świecie, który z miłością nie miał nic wspólnego.
Rok 1944. Do niemieckiego miasta Grünberg przyjeżdża transport z jeńcami po klęsce Powstania Warszawskiego. Karol Borkowski trafia do fabryki zbrojeniowej jako pracownik przymusowy. Tam poznaje niemiecką pielęgniarkę Emmę Horn, córkę szefa lokalnego Gestapo.
Klęska Trzeciej Rzeszy zbliża się nieubłaganie i Emma wraz z mieszkańcami miasta staje się ofiarą najazdu Armii Czerwonej. Karol musi rozważyć, co jest dla niego ważniejsze: życie niemieckiej dziewczyny czy honor, który nakazuje mu zemstę na wrogim narodzie za wojenne krzywdy.
Jestem skażona złem nazizmu. To zło – tak perfidne i niepohamowane – zostało w końcu unicestwione, zabite, zgwałcone i zdeptane.
źródło: Lubimy Czytać
Recenzja
Z czułością, ale zarazem wyczuciem przenikająca bolesne dla jednostki wojenne implikacje. Dotykająca z subtelnością moralnie trudnych dylematów, które zmuszają do wyboru między sercem a rozumem. Obrazująca wyrwany z dziejów świata moment, w którym usilnie zagłuszano w duszy człowieczeństwo.
„Ciężar winy” to kolejna powieść spod pióra Barbary Wysoczańskiej, która staje się niewątpliwą kwintesencją literatury obyczajowej z historią w tle. Autorka umiejętnie splata ludzkie losy z realiami, które odcisnęły swój bolesny ślad na losach wielu istnień, ale przy tym nie koncentruje się na politycznych meandrach, stroni od bezpośredniego wizualizowania okrucieństwa światowego konfliktu zbrojnego. W jej twórczości to portrety psychologiczne, które kreśli wszystkimi odcieniami emocji, stają się solidnym fundamentem każdej opowieści. To człowiek, uwikłany w rzeczywistość całkowicie od niego niezależną, tworzy kompleksowe ujęcie fabuły – ze swoimi dojmującymi rozterkami, słabościami, ale też pragnieniami oraz potrzebami, które musi tłumić, by przetrwać. Jak jednak walczyć z oprawcą, kiedy wciąż odczuwa się tlącą się empatię? Jak odwrócić wzrok od zła, kiedy zakorzeniona dobroć domaga się jawnego buntu? Jak okiełznać budzące się uczucie do wroga, do którego przecież powinno się odczuwać nienawiść…?
Barbara Wysoczańska zauważalnie traktuje o miłosnych zawirowaniach, w tej treści intencjonalnie eksponując trudne do poskromienia namiętności po dwóch stronach wojennej barykady. Jednak nie romantyzuje tych dramatycznych więzi, wręcz tka je ze stosunków dla odbiorcy wiarygodnych. To uczucie prozaicznie się wydarza, bez pożaru zmysłów, bez widowiskowych gestów – tak zwyczajnie, ukradkowo, ale też przecież nieproszenie i kłopotliwie w obecnej rzeczywistości. Tak inteligentnie zaaranżowana kreacja nie przytłacza przy tym zasadniczej refleksji tej opowieści. Stanowi piękne uzupełnienie, które porusza do głębi, ale nie angażuje emocjonalnie z taką intensywnością, jak podjęta kwestia społecznych uprzedzeń, stereotypów i generalizacji narodowościowej. To właśnie ten aspekt dotyka najdelikatniejszych strun wrażliwości czytelnika, nakreślona z szacunkiem wizja losów niewinnych, pokrzywdzonych przez wojenne machinacje istnień – nie tylko Polaków, ale przede wszystkim Niemców. Autorka odmalowuje wizerunki obu nacji bez usprawiedliwień, ale też zarazem bez oskarżeń, tym samym z prozatorskim autentyzmem muskając ich naturę zarówno dobrem, jak i złem. Zmusza do dokonywania rozdzierających serce decyzji i do konfrontacji z odmętami wojennej pożogi. Aż w końcu do odnalezienia się w nowej rzeczywistości, w której nie sposób wskazać wygranych i przegranych, w której niektórzy muszą wydrzeć z siebie tożsamość, a inni odszukać ją w sobie raz jeszcze. I co najbardziej tragiczne – nieść dalej swój ciężar winy, który domaga się poświęceń, wyrzeczeń i okrycia nadziei kurzem zapomnienia.
Scenerią tej historii uczyniono niemieckie miasto Grünberg w okresie schyłku wojennej zawieruchy, które następnie staje się polską Zieloną Górą. Autorka obok przejmującej opowieści o nieakceptowanej w tamtym okresie relacji Niemki i Polaka snuje również osadzone w tym miejscu treści o społecznych nastrojach, o skomplikowanej codzienności, o stratach, rozstaniach i wystawianych na próbę honorze, poczuciu obowiązku wobec ojczyzny oraz lojalności. O cierpieniu wszystkich, bez wyjątków, ale też o swoistej naiwności, która niekiedy stawała się światłem w świecie owładniętym mrokiem, ale czasami również niechybnie wiodła do zguby. Niespiesznie, z wyczuwalną melancholią i refleksyjną aurą, Barbara Wysoczańska angażuje w karuzelę emocjonalnych doznań, w otchłań błędów popełnionych nieświadomie, ale i z całkowitą premedytacją, w momenty buńczucznej zuchwałości i chwile determinujące paraliżującą trwogę. Definiuje zemstę oraz przebaczenie, obiektywnie i wnikliwie dokonuje wiwisekcji dobra, które zawsze będzie można w kimś odnaleźć, oraz zła, które nigdy nie zniknie, a przy tym obnaża wymiar jego konsekwencji po ustaniu zbrojnych walk. Bitewny pył przestaje się bowiem unosić w powietrzu, zamiera odgłos bomb, milknie krzyk rozpaczy, ale zmagania z losem nie dobiegają końca, czego świadectwem staje się ta książka – niby fikcyjna, ale tak bardzo prawdziwa.
Reklama: Filia



Komentarze
Prześlij komentarz