„Moi przyjaciele” - Fredrik Backman


Tytuł: Moi przyjaciele
Tytuł oryginalny: Mina vänner
Autor: Fredrik Backman
Wydawnictwo: Marginesy
Gatunek: literatura piękna, literatura obyczajowa
Data premiery: 03.06.2026
Liczba stron: 432

Opis książki

Wspaniały hołd dla ponadczasowej siły przyjaźni i sztuki.
Większość ludzi ich nie zauważa – trzech drobnych postaci na końcu długiego mola w rogu jednego z najsłynniejszych obrazów na świecie. Sądzą, że to po prostu morski pejzaż. Ale Louisa, która wkrótce skończy osiemnaście lat i sama marzy o byciu artystką, wie, że jest inaczej.
Ponad dwadzieścia lat wcześniej, w odległym nadmorskim miasteczku, grupa nastolatków ucieka przed codziennością i spędza letnie dni na opuszczonym pomoście. Jest tam zawsze gotowy do bójki Joar, jest spokojny i powściągliwy Ted opłakujący stratę, która dopiero ma nadejść, Ali, która aż za dobrze wie, co to znaczy stracić dom, i wreszcie on, artysta, który chomikuje tabletki nasenne i woli pozostawać w cieniu, ale posiada dar tak niezwykły, że mógłby zmienić świat. Te zagubione dusze w sobie nawzajem odnajdują siłę, by wstawać każdego ranka, by marzyć, by kochać.
Tamtego lata powstaje dzieło sztuki o nadzwyczajnej sile – obraz, który po latach przypadkiem trafia w ręce Louisy. Dziewczyna wyrusza w pełną niespodzianek podróż, by poznać historię jego powstania i zdecydować o dalszych losach. Im bliżej jest prawdy, tym większą czuje potrzebę uwolnienia swojego artystycznego ducha. Jednak szczęśliwe zakończenia nie są gwarantowane i nie zawsze wyglądają tak, jak byśmy oczekiwali…
"Moi przyjaciele" – nagrodzeni Goodreads Choice Award – to najbardziej osobista powieść Fredrika Backmana, jak zawsze pełna uroku, humoru oraz wnikliwej obserwacji codzienności.
źródło: Lubimy Czytać

Recenzja

Przenikająca młodzieńcze relacje z ujmującą nostalgią, ale zarazem bez dojmującego smutku. Obrazująca ulotne chwile, które umykają niepostrzeżenie niczym nasiona dmuchawca kradzione przez wiatr. Stanowiąca czarujący hołd dla przyjaźni odmienionej przez wszystkie przypadki życia.

„Moi przyjaciele” to odsłona prozy, która swoim przekazem utrwala się w pamięci. Nie sposób zaprzeczyć, że to narracja zauważalnie prosta, pozbawiona głębokich metafor, ale zarazem niezwykle refleksyjna, a nawet śmiało inspirująca. Fredrik Backman nie stroni od trudnych kwestii, wręcz odważnie przywołuje je na karty swoich powieści, ale przy tym traktuje o nich z ujmującym humorem, lekkością i czułością, co pozwala na zachowanie czytelnikowi emocjonalnego balansu. Ta treść staje się nośnikiem szczerego uśmiechu na twarzy, rozczulającej zadumy, ale też leniwie sunących po policzku łez wzruszenia. Wzbudza całą paletę doznań, które rezonują w duszy, zakotwiczają się na dnie serca, a przed snem niespiesznie ożywiają się w myślach. Bo tę historię chłonie się wszystkimi zmysłami, zatraca się w jej słodko-gorzkim posmaku, a finalnie, doświadczając ostatnich nakreślonych wydarzeń, tak zwyczajnie się za nią tęskni. To nie lada talent, by tak uzależnić odbiorcę od fikcyjnej treści, która staje się bliska, znajoma, wręcz swoiście ukochana.

Autor z psychologicznym sznytem, ale też zarazem z prozaiczną wiarygodnością odmalowuje portrety zarówno dorosłych, jak i nastolatków. Nie stanowi dla niego problemu zgłębienie rozterek, uczuć i lęków dojrzałego mężczyzny, przewrotnie też nie sprawia mu trudności obnażenie radości, smutków i dramatów osób mających kilkanaście lat. Co więcej, uzmysławia swoimi kreacjami, że oba światy tak bardzo się nie różnią. Można bowiem mieć lat kilkadziesiąt i nadal skrywać w sobie dziecięcą beztroskę, ale też dopiero zbliżać się do dorosłości, a przeżyć rozdzierające tragedie, które odciskają ślad i zmuszają do utraty niefrasobliwości. Naturę wszystkich ludzi splata jednak jedno – potrzeba posiadania przyjaciela, z którym u boku rzeczywistość staje się ubarwiona, a przyszłość, choć niepozbawiona wad, jednak bardziej otulona nadzieją. Fredrik Backman snuje opowieść o drodze, podczas której nie cel staje się istotny, ale ona sama. Eksponuje fundamentalność nawet krótkiego momentu, który może zmienić całe życie, talencie mogącym być impulsem do walki o nie, aż w końcu o rodzinnych więzach solidnie zakorzeniających w normalności bądź wprost przeciwnie – gwałtownie wyrywających ze zwyczajnej codzienności. Na tle sztuki i retrospekcji obrazujących „małe, wielkie” emocje grona nastolatków na nadmorskim pomoście, autor komponuje powieść o podróży mężczyzny i dziewczyny, których ścieżki krzyżuje najsłynniejszy na świecie malunek, ale tak naprawdę spaja osobliwa przyjaźń.

Nie ma bowiem nic cenniejszego niż świadomość, że choćby świat miał z kretesem runąć, ktoś będzie stał obok i przyglądał się temu chaosowi, którego nie ma możliwości ujarzmić. Egzystencja to nieustanna zmienna i niemożliwa do przewidzenia niewiadoma, skonstruowana zagadkowo z wielu etapów, które mogą stać się punktem zwrotnym – po ich zaznaniu nic nie będzie już ekscytować, smucić czy nurtować tak samo. Autor podkreśla, że zaznane tragedie nie muszą stać się synonimem złego zakończenia, że tak naprawdę życie wciąż trwa i może los szykuje jeszcze pozytywne niespodzianki. Może na chwilowo wyboistej i krętej drodze stanie osoba, z którą dalsza wędrówka stanie się mniej zawiła? Fredrik Backman tka opowieść o młodzieńczej prozie dnia, ale ukradkowo eksponuje w niej najważniejsze wartości. Czyni to w sposób żartobliwy i niespieszny, ale też doniosły, choć niewątpliwie pozbawiony nadmiernej egzaltacji. Jeden obraz może opowiadać całą historię, jeden moment może wpłynąć na całą przyszłość, za to jutro nigdy nie stanowi pewnej obietnicy – ta treść tak pięknie i wdzięcznie to akcentuje.
Książkę możesz kupić tutaj: KLIKNIJ
Reklama: Marginesy

Komentarze

instagram @books.cat.tea

Copyright © BooksCatTea